"My bitches don't call me Wilde for nothing." ~ Oscar Wilde>>wtorek, 26 września 2006
20:28:30
Spać. Spać mi się chce. Cienko ze mną. Ja, debeściach P.I.M.P co spał tylko 3-5 godzin na dobe jest śpiący. Przynamniej wiem ,ze nie cierpię na bezsenność. Nic mi się nie chcę Ochotę na życie mam tylko w szkole, ale jednak śpieszy mi się zawsze do pustego domu. Chcę walnąc jakiś śmieszny tekst mojego autorstwa tak jak zwykle, ale nie mam pomysłu. Chyba cała wenę przeznaczę na pisanie scenariusza szkolnego i występ w czwartek. Chcę do psychologa. Teraz.
Jestem inny mamo tato! Czy dostanę w morde za to? Mózg mam jakiś opuchnięty chyba jestem pierdolnięty!
Rożi <3
komentarze [5]A dom pusty jak pałacyk Mayerling.>>piątek, 22 września 2006
17:56:20
Z dnia na dzień czuję sie coraz bardziej samotna. wrcam do pustego domu. Nienawidze wyciągać kluczy do mieszkania, boto ja otwieram drzwi, a nie ktoś mi. Nie mam się do kogo odezwać. Jedyny głos jaki mi towarzyszy to Kazika albo Gen. Zazdoszczę wszystki, k tórzy mają z kim rozmawiać. Fk-ce zazdroszcze matki, ciotki, babci i sióstr. Zawsze coś się dzieje. Zawsze ktoś na ciebie czeka. Osi Elvisa. Ma z kim oglądac filmy, żartować, poważnie porozmawiac.. Ika też ma ludzi, do których może się zwrócić. Porozmawia szczerze, pożartować. Kogoś bliskiego. Kiedy wraca do domu ktoś czeka. Kasia wie ,że chociaż tyle kilometrów ją dzieli z Gulim to razem odliczają dni do kolejnego spotkania. A Agata ma siostrę, z którą może porozmawiac dosłownie o wszystkim. Pożartować, iśc na miasto. Na spacer. Ja nigdy nie miałam wspólnych wyjśc na spacer, rozmów w gronie rodziny. Współczuje i Tobiaszowi i Jhudorze. oboje mysleli ,że znaleźli swoją druga połówkę, ale się zawiedli. Jednak zawsze zostaje przyjaźn. Zazdroszczę wszystkim, którzy kogoś bliskiego mają. Nigdy nie miałam przyjaciół, pewnie nie będę mieć. Zawze marzyłam o wielkiej przyjaźni. Jednym marzy się miłość życia, współny dom, dzieci. A ja chcę przyjaciela. Wiele osób się stara aby jakoś do mnie dotrzeć, pomóc mi. Niby powiedzą ,że mam wokół siebie wiele udzi, ale nie są to ludzie, z którymi mogę naprwdę pogadać i poważnie i się pośmiać, zaufać i razem się bawić. Dobrzę, że niedługo znów ide do psychologa. Może to pomoże trochę.
Rożi <3
komentarze [5]Skurwiele.>>czwartek, 14 września 2006
22:45:29
Rok szkolny zaczłą sie na dobre. Jescze tylko kilka poprawek i będzie git. Oceny nie są złe, ale zawsze moły być lepsze. Przeżyłam szok kiedy zdałam sobie sprawe ile punktów potrzebuje do X. Niestety pojawia sie znany schemat.
W szkole dobrze w prywacie źle. A zreguły było odwrotnie. Jedziemy do Danii w kwietniu. A teraz w październiku do Krakowa. Przynamniej bee mogła spędzić troche czasu tyko z Agatą. Czuję, że wszystko sie sypie. I znowu zostane sama w mniejszym czy większym stopniu. Ludzie dioprowadzając mnie do kurwicy. Szczególnie kiedy sppotykamy się. W szkole wkurwia mnie Ika z Agatą bez żadnego powodu. Łażą ze sobą i gadają, ja sie włócze z tyłu. Ika coś powie. Nie jest ważne co, kurwica mnie bierze. Zwróci się w moim kierunku, mam ochote coś jej zrobić. I sama nie wiem czemu : P Sytuacja z Ośką też mnie wkurwia. Nie podobo mi się to co się dzieje. Samo wspomnienie tego pierdolonego Kuby wywołuje u mnie białą gorączkę połączoną z żądzą zabijania. Nie podoba mi się sposób w jaki sie zmienia. Ani troche. I wiem ,że to przez tego jebanego skurwiela. Miałam nadzieje ,że po pobyie na wsi będzie lepiej. Chciałabym żeby było tak jak było zimą. W Styczniuu, w grudniu. Podczas ferii. Naprawdę byłam wtedy szczęsliwa. Spędzalismy czas łażąc po mieście nawet jak yło ocno minusa tempratura Albo oglądając kilka filmów dziennie. Ale oni już tego nie potrzbują. Chciałabym żeby wróciła Angelika, wspólne wypady na miasto. Cyste, bez nizego. Bez jebanych fajek i wina Na chuj to komu. Jesteście słabi. Nie potrzebują tego co było kiedyś, bo są ponad to. Bo po co. Przeciez jest teraz 'lepiej'. Wiem ,że jakbym 'odeszła' nie robiliby se z tego większego halo. Może trochę. Skąd to wiem? Przyklad Angeliki. Poważnie się nad tym zastanawiam. Bo to nie są już ci ludzie z którymi chciałabym spędzać każdy dzień. Jet to banda wkurwiających mnie prawie na kazdym kroku nastolatów. Piją, palą , zieją nienawiścią chociaż temu zaprzeczają, żyją w obłudzie. Banda jebanych skurwysynów. Pierdoli mnie to. Jest kilka osób do kogo tego nie kieruje. bez niektórych nie umiem życ, ale skoro traktują mnie jak śmiecie?
Może się to jeszcze jakoś ułoży. Wątpię, ale może jednak. Nie chcą łapać tego tematu. Bo po co. Dla nich wszystko jest w jak najlepszym porządku. Niech sie taplają we własnym zajebanym egoiźmie i ślepocie. I tak nie zauważą kiedy mnie nie będzie. Skurwiele. Może i powazne słowa, dla niektórych zbyt poważne Ale to jest to co widzę. Może i moja zasługa w tym jest, ale tylko ja czuję się pokrzywdzona.
Poznałam nowy zespół. Genitorturers. Przyjemnie się go teraz słucha. przynajmniej taka mała radość.
Rożi <3
komentarze [4]Dzisiaj każdego kocham jak brata! Dzisiaj wypłata dziś wypłata!>>sobota, 2 września 2006
08:58:09
Rożen jest szczęsliwy chociaż troszczkę. Wczoraj płtya, wczoraj frytki, wczoraj nowy czapter Hellsinga : D Szatan : D Dzisiaj za kilka minut wybieram sie na łódkę Bols (czyt. Motoróweczkę) a potem do mnie na chate sie towarzystwo zwala. Golimy tobiasza i mnie : D Będziemy hasać : D
Rożi <3
komentarze [2]