I'm the King Of The World!>>niedziela, 29 października 2006
22:24:55
Dzisiaj leciał Titanic. Częśc pierwsza, Kocham ten film. Uwielbiam. Ubóstwiam. Oglądąłam go setki razy i zawsze płacze kilka razy. Jak dla mnie to majstersztyk. Płączę na pocżatku. Płaczę przy scenie na dziobie. Płaczę jak Jack rysuję Rose. Płaczę przy scenie z samochodem. Placzę kiedy orkiestra gra. Płaczę kiedy Jack obiecuje Rose ,że ona przeżyje. Płaczę kiedy Rose wyrzuca diament. Najbarziej łzy ze mnie wyciska ostatnia scena filmu. Film jest cudowny. Ludzie mówią ,że stara wersja lepsza. Ja tam wolę nowszą. Jak dla mnie bardziej wzrusza. Sceny są cudowne. A jak pomyśleć ,że ta tragedia stła się naprawdę to u mnie lzy są na pewno
Ja Cę kocham a Ty śpisz! A raczej ja śpie, ale ciiiii.... Nikt nic nie wie. Ciąfglę Cie kocham Osiu!. I to wykrzecze! AJ STIL LAW JU! Mój Ty Czarnuchu ._. Pamiętaj, my czarni musimy sie trzymać razem.
Jutro konkurs. Musze go napisać jak najlepiej :D Żadna plazma mnie nei przebije >D Jutro idę do psychologa :D POgadamy. No i we wtorek do Bigosi. Voodoo :D Z niecierpliwością czekam na wycieczkę.
Nadal Cię koffciam ._.
Rożi <3
komentarze [9]Hedonizm>>poniedziałek, 23 października 2006
18:24:58
Pół roku temu uznałabym się za debila sadząc ,że napiszę taką notkę. A jednak. Patrzyłam na ludzi, którzy twierdzili ,że są nieszczęśliwi. Wysmialabym ich. Stwierdziłabym ,że wszystko zależy od nich i jeżeli tylko chcą moga byc szczęśliwi. Powiedziałabym tak ponieważ byłam zadowolona z życia. Niestety to minęło. Mimo tego ,że chcę być szczęliwa, nie mogę. Staram się patrzec inaczej na świat i ludzi. Przede wszystkim na siebie. Ale ja nie widzę sensu żeby to robic. Nie widzę sensu aby iśc do szkoy, żeby ją zdac,iśc do następnej. Po co jeśli wszytko i tak się rypnie. Nie widze za bardzo sensu żeby spotykać się z ludźmi. Moje spotkania towarzyskie są troche jak maskarada. Karnawał. Niby świetna i oczeiwana zabawa, ale aby się dobre bawić musisz założyć maskę. Emocjonalną maskę. J a pokazuje ,że jeste wesoła zabawna. Że czuję się świetnie i chcę poprawic innym samopoczucie. Tylko za każdym razem kiedy zdejmuję takąmaskę po przyjściu do domu, po szkole albo jakiś spotkaniu znowu wraca prygnębienie. Ja porostu nei widze sensu żeby robić cokolwiek. Żeby życ.. Tylko zwykły hedonizm jeszcze jako tako trzyma mnie 'przy życiu'. Bo niby mam marzenia, ale jakoś nie wieerzę ,że się spełnią. Więc po co ta cała szopka.
Rożi <3
komentarze [3] Dziś obchoodzimy 152 urodziny Oscara Wilde'a. Heil TEH PIMP!>>poniedziałek, 16 października 2006
23:45:33
-Co go tak długo nie ma ?
- Pewnie ma rozwolnienie
- Czyli oni tego nie puszczają z taśmy tylko on siedzi w tym kiblu i śpiewa?
Wczoraj miałam wtórną przyjemność bycia na koncercie Kultu. W zdecydowanie więszym gronie. Na początku zajeliśmy sobie miejsca przy samej scenie. Po ponad 40 minutowym opuźnieniu nareszcie wyszli i się zaczęło. Na pierwszy rzut poszedł Baranek. I powiem ,że czegoś takiego to ja w życiu nie widziałam i nie czułam. Żywioł. Poprostu żywioł. Człowiek darł się na całe gardło i próbował skakać trzymajć ręce w górze będąc zgniecionym przez cała mase ludzi. Nie dało się oddychać. NA GŁOWIE KWIETNY MA WIANEK! W RĘKU ZIELONY BADYLEK! A PRZED NIĄ BIERZY BARANEK! A NAD NIĄ LATA MOTYLEK! Potem był coś czego nie pamiętam. trzebi był Pasanger i gdzieś w jednej drugiej piosenki mne dosłownie wywiało z tego tłumu. Pohasąłam ostro na wybrzeżasz i stwierdziła ,że se gdzieś klapne. Klapłam se przy scianie sama. Bo moich towarzyszy wywiało. Z tego co wiem mam z Ośką najlepszy wynik utrzymania się XD No jak se tak siedziałam i łapałam dech ( raz jeszcze sie zerwałałam żeby popogować do Wódki.) i se tak siedzie i słyse ,że coś tam Kazik gada, a że za bardzo nie można zrozuumieć to siedzie. I Nagle! Znajoma melodia! tego się nie spodziewałam! TAK! TO BYŁ DIPŁOMATA! No to hop! W Pogo! Chyba jako jedyna znałam jako tako tekst XD Dobra, Dipłomata sie skońćzył to ja już jakoś sie wycofuje Celina się zaczeła. Wersja szybk. Lepiej spierdalać przed tym roszalałym tłumem. Nie musiałam. Sami mnie jakoś wyjebali stamtąd. Klapłam na swoją starą miejscówe i śpiewałam sobie. POtem było DO Ani. grzechem byłoby przegapić. TAK BARDZO BARDZO KOCHAM CIĘ! TAK BARDZO BARDZO POTRZEBUJĘ CIĘ! Dalej nie pamiętam co było. Gdzieś sie chyba wcisło Gdy Nie ma Dzieci. Ale stwierdziłam ,że wyadałoby poszukac koleżanek. PO obejścu sali stwierdziałam ,że ich nie ma, ale za to po drugiej stronie hali jest od zajoba miejsca. Przy samym wyjściu znalazłam Madzię i C-FK. Piły Cole burżujki. Wróciliśmy do głównej sali i usiedliśmy na betonie. ( wszystko było kurwa nei wiedzie czemu mokre) C-FK cykała zdjęcia, a my z MAzią miałyśmy zamół. I nagle! Niespodziewanie.... LEWE LEWE LOFF! No to oczywisićie hop! Ludzie ie na mnie dziwnie patrzyli jak sama w akś dziwnym transie 'pogowałam' śpiewając i drac siee w przerwach ' DENS DENS FK! DENS DENS!' To tych pięknym trzech minutach znowu zamół. Madzia zaproponowałą żeby przejsc bliżej sceny. Tam znaleźliśmy Ośke. Siedzilismy tam do końca koncertu. Czekaliśmy na Broocklińską Radę Żydów. I jak myślicie, była? Była! Wszyscy klaskali i robili tró ŻYD DENS z klaskaniem i chwaleniem Boga. dostałam kolki i kurwa jak sie skoćzyła Rada to Arachja chamy puściły. A wcześniej zwykły zamół piosenki były. W między czasie KAzik udał sie do kibla i wrócił po 30 sekundach. Fk powidzieła ,że pewnie sie po drodze osikał. ' To pan wam tu zagra, a ja w tym czasie udam się do toalety'. Był jeszcze cały pęk pięknych piosenek. POznaj swój raj ( to dopiero było zajebiste), 6 lat później ( zajebista atmosfera) , al sie zawiodłam bo nei było Dziewczyny o Perłowych włosach ;[ Krieg ;[ Na sam koniec ( nie licząc bisu) DOm Wschodzącego Słońca. Potem sie zmyliśmy i czekaliśmy w szatni.( Łachy Tutej) Na bisa jak zwykle Polska. Żeby dostać szybciej kurtki ja z FK wymyśliłyśmy niiuł werszion. 'RZECZY! NASZE RZECZY! NASZE RZECZY! SĄ TU TU TU! ' Nie udało się Podobnie jak akcja 'Kazik Zaadoptuj nas' ,ale jak i tak wiem swoje i on jest moim czwartym tatusiem (ttrzeci adopcyjny). A to wszystkie ta piękne rzeczy dzięki Wigili Urodzin TEH PIMP - Oscara Wilde'a. Heil! : D
Znalazłam specjalne dla was Setliste ;] Endżoj co ja Endżojowałam ;]
1. Baranek (kanieszna!!!)
2. Grzesznik
3. Pasażer
4. Kasta
5. Wspaniała nowina
6. Wooooodka
7. Do Ani
8. O Ani
9. Dyplomata
10. Celina
11. Patrz
12. Niejeden
13. Kocham Cię, a mołościa...
14. 4 jeźdzców
15. Parada wspomnień
16. Lewe, lewe...
17. Oni chcą ciebie
18. Knajpa morderców
19. Tan
20. Gdy dzieciów niet
21. Nie dorosłem do swych lat
22. Czrne słońca
23. 6 lat później
24. Tatalna stabilizacja (Gruda na vocalu!!!) - Kazelot sikać się udał wink
25. Cham
26. Poznaj swój raj
27. Rada Żydów
28. Arahia
29. Dom wschodzącego słońca (przy czynnym udzale pubiki)
Rożi <3
komentarze [5]Chcę mieć trzy życzenia.>>piątek, 13 października 2006
22:49:47
Mam ochotę gdzięś wyjechać. tak na długo. Tak na bardzo długo. Uciec od tego wszystkiego. Poznać nowych ludzi, zawrzec nowe znajomości, nowe przyjeźnie, których mi tak brak.Raz po raz zostawiają mnie na ludzie, a jednak cały czas wierze, że ktoś tam jest, który naprawdę mnie potrzebuje. Przyjaciel, taki ktoś mój. Na spacery, na koncerty, zakupy, do kina, na wystawy, na słuchanie starych płyt z adaptera, na czytanie książek i na późne wracanie do domu. Albo jak sie da to wcale nei wracać. Może dopiero w południe. By pożartować, pośmiac się, zrozumiec, pogadać, razem pomagac innym, kochać innych ludzi bo to ludzie. Zero egoizmu. Obdarowywać się prezentami i kartkami. Może polubiłabym święta. Tarzać się w sniegu, zjeżdrzać z górek, zbierać jesienią liściel ub usypywac wielkie stery tych liści i rzucać się w te szelezczące łóżko. Wiosną wąchać kwiaty, a latem buszować w zbożu.Nigdy nie zostawi. Chcę mieć trzy życzenia. Nic więcej. Chce kogoś takiego.
ZNw jestem zła, bo omineła mnie kolejna impreza. Kolejna ipreza, na którą mnie nei zaproszono. Gnije tutaj w domu, a chce przez en ostatni rok zebrać jak najwięcej miłych wspomnień z klasą, integrować się z nią. A tu nic. Moje zycie towarzyskie leży i wegetuje. Z dnia na dzień przeżywa okrutną agonię. I do tego nie widze sensu niczego. Ide spać Przynamniemniej to mi się chcę.
Rożi <3
komentarze [7]Ludzie mają zbyt mało czasu, aby cokolwiek poznać. Kupują w sklepach rzeczy gotowe. A ponieważ nie ma magazynów z przyjaciółmi, więc ludzie nie mają przyjaciół.>>czwartek, 12 października 2006
21:01:44
Czytam Chobbitsa i myśle o życiu. Napoczątku myslałam, że to zwykla kolejna shojo manga. I jestem zaskoczona. Jest to shojo o człowieczeństwie, miłości, i tego ,że ludzi nie da się zastąpić, nie ma substytutu dla osoby (lub w przypadku Mangi - komputera).
Kila dni temu byłam u Kaski i stwierdzam że chce z nią spędzać więcej czsu niż wcześniej. Prznamniej w jednej sprawie mamy stuprocentowo identyczne podejście do sprawy. Szkoda ,że to tak wygląda. Po rozmowie z Kaską i wiytach u pani Tokaj jest mi łatwiej pogodić sie z ty że skończyło się tak jak sie skończyło. Cóż ne moja wina tylko JEJ. Dzięki Schrodis że omogłaś mi to zrozumieć. Sejtan pałer : D
Dzisiaj spotkałam sę z Angeliką. Cieszę się ,że barzo dobrze układa jej sie z Popsem, że świetnie bawiła się na koncercie z Rudą i Bekonem i całą masą innych ludzi. Miło był o ną powspominać. Minęło tylko pare miesięci, a człowiek ma wrażenie ,że kilka lat.
Drażnia mnie ludzie. Ich wady i nałogi, niedoskonałości, słabości doprowadzają mnie do furii. Nie pragną sie doskonalić. Wolą spędzić beproduktywnie czas na zwykłych przyjemnościach z czego nic dobrego nie wychodzi. Skrajnie egoistyczni nie znajdują miejsca dla innych osób. a przynamniej jeśli już łaskawie je znajdą to jest to ścisy krąg paru ludzi. Reszta się nie liczy. Nie liczy sie, bo nic z tego nie będą mieli. Głupcy gupcy głupcy. Wegetują w niewiedzy i pustocie.
Może wyluzuje sie na Kulcie
Rożi <3
komentarze [4]Masz wiadomość z dnia>>niedziela, 1 października 2006
15:28:36
Tydzień ten był nader interesujący. Chrzest I klas wypadł doskonale podobnie jak nasz Pojedynek Miszczów. Laski Maga i Pauki Many rozdane. A wracając do chrztu to chyba był jeden z nielicznych szkolnych występów, w którym wszystko poszło OK i nic nikt nie spierdolił.
Sobotę za to spędziłam u Agaty Grocholi. Chyba nas z 15 czy więcej było. Zajebista imprezka. Dom piękny ;] Zresztą to kurwanie jest dom, to jakiś dworek ;] Oglądaliśmy Nieodebrane Połaczonie. Fajny, fajny ten film tylko trochę za bardzo ringowaty. Podczas oglądania filmu zadzwonił telefon i prawie wszyscy dostali schizy. A po filmie posiedziliśmy sobie ławce w ogóródku i opowiadaliśmy o koszmarach i snach patrząc się na gwiazdy. A widok był cudowny. Zero światła, niebo wyglądało jak rozsypany cukier na czarnym materialne.
' A teraz pomyślcie, że takża taka gwiazda to Słońce i wokoł każdego takiego Słońca krążą planety. A na jednej takie planecie siedzą ludzie tacy jak my i zastanawiają się nad tym samym.;
Nie tylko gapiliśmy się w niebo, oglądaliśmy filmy i wpierdalaliśmy ciasto ;] Obejżeliśmy nagranie z wycieczki szkolnej i każdą scene z Rolnikiem ogądaliśmy chyba z 10 razy. A porpo Rolnika. Zatłuke go za to ,że rzez te pierdolone włączanie światłą prawie mi rogówkę w oku rozjebał. A w ogóle to Bromba potrafi wszystko. Zjebała się z huśtawki. Zarwała ją : P Kurde, te ciasto było dobre. Chce więcej *.*
Rożi <3
komentarze [5]